Historie Pacjentów

Co prawda nie jestem jakaś super dobra w wystawianiu ocen, więc po prostu w kilku zdaniach opiszę co myślę o tej terapii...

… po pierwsze, dla mnie najważniejsze, do terapii trzeba samemu dojrzeć i postanowić na nią pójść, wtedy to ma prawo się udać. Z jednej strony mogę opisać, że były to miłe rozmowy, ale też dużo myślenia nad sobą, analizowania swoich zachowań i wymagało to trochę pracy. Po skończonej terapii nie mogę powiedzieć że nie mam problemów, ale jestem w stanie samodzielnie im sprostać i przede wszystkim zrozumieć tak trochę bardziej siebie samą. Dostałam tak zwaną wędkę i teraz powoli uczę się sama z niej korzystać, przede mną jeszcze dość długa droga, ale dzięki Pani wskazówkom myślę, że będzie mi łatwiej no i kurczę, nie mogę się doczekać co czas mi przyniesie! 🙂 Bardzo dziękuję za spotkania w przemiłej atmosferze i przede wszystkim pomoc w zrozumieniu siebie samej i tego co dzieje się dookoła.

Najważniejsze, że odnalazłam i polubiłam siebie.

Słowa dziękuję to za mało, by opisać wdzięczność w stronę Pani Magdy i Pani Agnieszki z „Mosty zamiast murów”. Zrozumiałam, że terapia umożliwia rozwój wewnętrzny, wzmacnia oraz stabilizuje myśli i zachowania. W procesie terapeutycznym nauczyłam się wielu rzeczy, m.in.: dbać o swoje potrzeby, okazywać emocje, żyć „tu i teraz”, słuchać uważnie siebie, nie oceniać innych, znajdować czas na odpoczynek, kontrolować swoje myśli i zachowania oraz wiele innych potrzebnych umiejętności. Najważniejsze, że odnalazłam i polubiłam siebie. Kocham życie i jestem szczęśliwa, że znalazłam się w tym miejscu, ponieważ dostałam wsparcie, zrozumienie oraz pomoc, która była mi potrzebna. Dziękuję.

...irytowałam się w 3 sekundy a wyprowadzić mnie z równowagi mógł dosłownie każdy.

Na terapię do Pani Magdy trafiłam 1,5 roku temu zaraz po rozstaniu z partnerem i z problemami z rodzicami, z którymi sama już nie dawałam sobie rady. I była to jedna z lepszych decyzji w moim życiu. W tamtym czasie byłam bardzo nerwowa, irytowałam się w 3 sekundy a wyprowadzić mnie z równowagi mógł dosłownie każdy, najmniejszą nawet rzeczą. Przez cały proces dowiedziałam się dlaczego moi rodzice zachowują się w stosunku do mnie w taki czy inny sposób ale też dlaczego ja zachowuję się tak a nie inaczej. Pani Magda ze stoickim spokojem i uśmiechem tłumaczyła mi i zachowania i schematy, które we mnie siedzą i które powodują u mnie mniej czy bardziej pożądane reakcje. Nauczyłam się pracować ze swoimi emocjami, nazywać je i panować nad nimi- choć nad tym muszę cały czas pracować. Znacznie świadomiej podchodzę teraz zachowań, których nie rozumiałam; oczywiście cały czas zdarza mi się zbyt pochopnie reagować, zapomnieć się pilnować w kilku sytuacjach, ale nie urodziłam się przecież na nowo a po prostu uczę się tego o czym się dowiedziałam. Po 1,5 roku wiem więcej na temat siebie, swoich emocji czy zachowań bliskich mi osób. Wiem jakie uczucia wywołują u mnie konkretne zachowania czy wydarzenia a najważniejsze, że wiem jak sobie z nimi radzić. Staram się to wszystko wprowadzać w życie i reagować tam gdzie muszę, żeby z niczym nie zostawać ani nie zamartwiać się tym w przyszłości. Warto zainwestować w taką terapię pieniądze i czas, żeby móc żyć spokojniej. Ja w ciągu terapii dojrzałam i dorosłam i sama po sobie widzę, że mentalnie ,,przeskoczyłam’’ spory kawałek drogi. Obecnie czuję się lżejsza o problemy, z którymi zaczynałam i spokojna o to, że w najbliższej przyszłości mam nadzieję sobie z nimi poradzę. Przeszłam terapię online, ponieważ zaczęłam ją na początku pandemii i uważam, że jest ona tak samo dobra, skuteczna i pełnowymiarowa jak spotkania twarzą w twarz choć na początku trochę się tego obawiałam; jak się okazało nie było czego. Każdej niezdecydowanej osobie polecam terapię ponieważ nie ze wszystkim umiemy poradzić sobie sami – jesteśmy tylko ludźmi a wiedza, którą dostajemy od fachowców jest bezcenna. Natomiast tym, którzy są już zdecydowani a nie wiedzą do kogo się zgłosić z całego serca polecam Centrum Mosty Zamiast Murów. Tak bardzo lubiłam z Panią Magdą rozmawiać, że przy ostatnim spotkaniu aż się wzruszyłam, że to już koniec, ale wiem, że jeżeli jeszcze kiedyś będę potrzebować pomocy psychoterapeuty to pójdę w to samo miejsce. 🙂

Basia

Nie byłam przekonana co do skuteczności terapii, ale podjęłam to ryzyko.

„Na terapię trafiłam w trudnym momencie w życiu, miałam załamanie nerwowe po zawodzie miłosnym, dopiero po jakimś czasie okazało się, że przyczyn złego samopoczucia było więcej. 

Nie byłam przekonana co do skuteczności terapii, ale podjęłam to ryzyko. Miałam problemy z rozmawianiem o uczuciach i z otwieraniem się przed innymi ludźmi, dlatego rozpoczęcie terapii było ogromnym wyzwaniem. Po trudnym początku, każde spotkanie stawało się co raz przyjemniejsze i prostsze. Dziś, niespełna rok po jej zakończeniu, czuję się jakbym była zupełnie innym człowiekiem, stałam się bardziej otwarta w stosunku do innych ludzi ale też wzrosło mi poczucie własnej wartości. Z osoby, która zawsze schodziła innym z drogi, stałam się osobą z którą trzeba się już natrudzić aby ją wyminąć. Czuję się pewniej i nie myślę o tym jak odbierają mnie inni ludzie, nie staram się za wszelką cenę zadowalać innych tylko po to, aby uzyskać ich aprobatę. Zauważyłam też, że moja postawa i pewność siebie sprawiły, że otaczający mnie ludzie zaczęli bardziej liczyć się z moim zdaniem.

Nie potrafiłam się również usamodzielnić, wyprowadzić od rodziców a dziś urządzam już swoje własne mieszkanie, oglądam projekty, wybieram materiały. Potrafię sobie znaleźć jakiś cel w życiu i o niego walczyć 

Doceniam bardziej to co posiadam, potrafię cieszyć się drobiazgami, znalazłam w sobie siłę aby żyć na całego.

Jestem bardzo wdzięczna Pani Magdzie za to, że potrafiła do mnie dotrzeć, pomóc mi w uporaniu się z problemami i zachęciła do dalszego działania. Przez cały okres terapii czułam, że jest zaangażowana i cieszy się z moich postępów.

Pani Magdo, dziękuję za wszystko !

Ania, 36 lat

Myślałam, że byłoby najlepiej gdybym zniknęła.

“Zanim zaczęłam terapię moje życie było niczym walka o przetrwanie. Patrzyłam w lustro i nienawidziłam swojego odbicia. Myślałam, że byłoby najlepiej gdybym zniknęła. Wszystkie blizny przypominały mi, że jestem złym człowiekiem. Uważałam, że nie zasługuję już na nic dobrego. Wszystko co zrobiłam było z myślą o innych, spełniałam ich oczekiwania nie dbając o siebie, bo przecież “ja nie zasługuję na szczęście”. Nie radziłam sobie z emocjami i miałam wrażenie, że moje życie to lawina porażek, których nigdy nie zdołam zatrzymać. Egzystowałem z myślą, że nigdy nie będę “wystarczająca” (cokolwiek to znaczy). Wtedy trafiłam na Panią Magdę i zaczęłam przygodę z terapią. Bywały ciężkie chwile, ale szybko się otworzyłam. Wnikliwość, zainteresowanie i mnóstwo pozytywnej energii, pozwoliły mi zaufać mojej terapeutce i przepracować to, co kiedyś wydawało mi się niemożliwe. Teraz z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że KOCHAM SIEBIE I KOCHAM ŻYĆ! Patrząc w lustro widzę dzielną, silną i piękną  osobę. Życie po terapii jest piękne.  Dałam radę i jestem z siebie dumna. Dziękuję za wsparcie, pomoc i towarzyszenie w moim procesie Pani Magdzie.” 

Karolina, 22

 

Wiem, że każde trudne doświadczenie mogę przekuć w coś dobrego/

“Kiedy trafiłam na terapię byłam pewna, że dłużej już nie będę w stanie samodzielnie radzić sobie z narastającymi problemami. W Centrum Psychoterapii Mosty Zamiast Murów dostałam pełne wsparcie i pomoc. Terapia okazała się nie być magią, a intensywną pracą, którą należy wykonywać sumiennie, aby zobaczyć efekty. Szybko zauważyłam zmiany na wielu płaszczyznach mojego życia, a te na pozór nieistotne pociągały za sobą serię kolejnych, sprawiając, że wszystko powoli zaczęło składać się w spójną całość. Terapia zaopatrzyła mnie w narzędzie, dzięki którym mogłam poradzić sobie z problemami, a dziś nie boję się stawić czoła kolejnym, trudnym sytuacjom, z którymi być może przyjdzie mi się zmierzyć w przyszłości. Terapia pozwoliła mi poznać siebie, swój sposób myślenia i zachowania. Zrozumiałam i zaakceptowałam przeszłość, to w jaki sposób mnie ukształtowała i jak wpływa na moje obecne życie. Terapia dała mi poczucie kontroli nad własnym życiem. Nauczyłam się nazywać i komunikować swoje emocje, uczucie i potrzeby. Zrozumiałam jak ważna jest samoakceptacja, która odpowiada za poczucie własnej wartości. Stopniowo odzyskałam wewnętrzny spokój i poczucie bezpieczeństwa. Dzisiaj czuję, że mogę  wreszcie zacząć żyć pełnią życia, bez skupiania się na przeszłości i bez strachu o przyszłość. Wiem, że każde trudne doświadczenie mogę przekuć w coś dobrego. Zakończenie terapii to koniec pewnego etapu w życiu. To, czego się dowiedziałam i nauczyłam już zawsze pozostanie  ze mną, a jeśli znowu poczuję, że potrzebuję pomocy to bez wahania po nią sięgnę. Uważam proces terapii za najlepszą inwestycję w siebie. Chciałabym szczególnie podziękować Pani Magdzie Leszczyńskiej za ciepło, jakim mnie obdarzyła oraz za stanowczość i cierpliwość, która motywowała mnie do pracy nad sobą.” 
Sara
 
 

Kto Ci imponuje? Ludzie czynu czy ludzie bierni?

Szukający powodu czy sposobu? Chcesz wiedzieć, kto mi zaimponował? Mój trener na siłowni – dlaczego? Ponieważ jest człowiekiem czynu i bierze sprawy w swoje ręce. Jest cholernie przystojny i wysportowany – jestem pewien, że powiedziałbyś, że ten człowiek nie ma żadnych problemów z „głową”. Ale czym najbardziej mi zaimponował? Tym, że był ze mną szczery i powiedział, że korzystał z pomocy psychologa. Pomyślałem: „Skoro facet o takiej aparycji korzystał z pomocy psychologa, to dlaczego ja mam uważać się za lepszego od niego i nie skorzystać?” Poprosiłem więc o namiary na dobrego psychologa.

Cześć, mam na imię Michał. Mam 33 lata, mam troje dzieci. Prowadzę własną firmę i mam plan, co zrobię do 40-stki. Czy jestem szczęśliwy? Zawsze byłem, ale nie zauważałem tego, dlaczego? Bo nie potrafiłem zatrzymać się i dać sobie chwili dla siebie. Zawsze żyłem dla innych, kosztem siebie. Zawsze moje pragnienia odkładałem na dalszy plan, tylko po to aby inni byli szczęśliwi. Kiedyś tak się spieszyłem, że o mało nie miałem dachowania i zderzenia z drzewem… dlaczego tak się spieszyłem? Bo bym się spóźnił… 5 minut na trening. Dlaczego to było dla mnie tak ważne? ABY WYPAŚĆ JAK NAJLEPIEJ PRZED INNYMI! Ale po co…? Wiesz…? Bo ja nie wiedziałem, odpowiedź przyniosła mi terapia, którą zakończyłem… tfu, która została zakończona przez Panią Magdę. Dokładnie! Pani Magda powiedziała, że jestem już poukładany i że mam spadać, aby w końcu żyć i być tego świadomym.

 Pamiętaj, nikt nie jest doskonały i nie wszystkim będzie smakowała pomidorowa, inni wolą po prostu ogórkową. Nie jesteś w stanie wszystkich zadowolić. ALE – szczęście możesz dać innym dopiero wtedy, gdy Ty sam będziesz szczęśliwy! 

Co mi dała terapia? Zacząłem podchodzić bardziej empatycznie do samego siebie. Zacząłem się szanować. Zacząłem dostrzegać to, co budzi we mnie złość i jak sobie z nią radzić. Jak tego dokonałem? Odrabiając prace domowe zadawane przez Panią Magdę. Pewność siebie uzyskałem poprzez uświadomienie sobie, że jestem „pomidorową” i że nie każdy ją lubi – l JUŻ! Zwolniłem – zacząłem dostrzegać szczegóły życia i doceniać to co już mam zamiast pragnąć więcej… Co ja pie le? Pragnę więcej, bo mi się to należy! Dlaczego mi się to należy? A dlaczego nie? Zwolniłem – stałem się lepszym ojcem. Zacząłem tłumaczyć dzieciom cele i pobudki moich decyzji, przez co dzieci poczuły się ważne. Zwolniłem – przestałem mówić szybko i bez ładu. Zacząłem słuchać zamiast skupiać się na tym co chcę powiedzieć, przez co stałem się lepszym rozmówcą. Zacząłem eksperymentować z ludźmi i ich emocjami – okazało się, że gdy jestem otwarty i czasami arogancki to atmosfera się rozluźnia i nie ma nudy. Zwiększyłem dystans do siebie – to co inni mówią na mój temat to ich zdanie, ja wiem swoje o sobie i jestem dumny z siebie. Czy jestem idealny? Co to znaczy być idealnym? Nie wiem. Ale wiem, że to co robię i to co mam w planach przyniesie mi szczęście.

Wiesz co jest najlepsze? Że terapia u psycho to żaden wstyd. Skąd to wiem? Wszyscy moi znajomi i rodzina dowiedzieli się, że uczęszczam na terapię… i nikt tego nie skrytykował… NIKT! Wręcz przeciwnie, koledzy mówili, że chcą się zapisać bo czują, że mają problemy, w których pomoże im psycholog. Życzę Ci, abyś też miał takich znajomych! A jeśli krytykują Twoją decyzję, to ich zostaw – nie są Ci potrzebni! Czy w przyszłości będę korzystał z terapii? Pewnie tak, bo problem możemy usunąć dopiero po jego diagnozie i uświadomieniu sobie jego istnienia.

Bardzo dziękuję Pani Magdalenie za poświęcony czas, bardzo mi pomogła i jestem jej wdzięczny. Bardzo dziękuję również Pani Edycie za to, że poświęciła swój czas dla mojego najstarszego synka.

Pzdr. M.

 

Gdy po raz pierwszy przyszedłem do Centrum Psychoterapii Mosty Zamiast Murów...

…myślałem, że w ciągu kilku-kilkunastu spotkań moje problemy znikną jak za dotknięciem magicznej różdżki. Nic bardziej mylnego. Czy jednak fakt, że coś jest inne niż nasze wyobrażenia o tym, przekreśla jego sens lub umniejsza jego wartości? 

Rozpocząłem swoją pracę terapeutyczną z przekonaniem, że nie radzę sobie z gniewem, a pozbycie się go odmieni mój związek, życie zawodowe i relacje międzyludzkie. Terapia z Panią Magdą Leszczyńską przede wszystkim pozwoliła mi zrozumieć siebie i nauczyła mnie, że pod przykrywką gniewu kryły się też inne emocje takie jak smutek, strach czy zaskoczenie. Moja trwająca niemal rok podróż w głąb siebie nie obyła się bez wybojów i zakrętów. Momentami bywało ciężko. Pojawiały się chwile zwątpienia. Nie warto jednak poddawać się z powodu pierwszej, drugiej, czy ósmej przeciwności. Teraz wiem, że potrzebowałem czasu, aby przyswoić określoną wiedzę i pozbyć się wewnętrznych blokad, które sam sobie założyłem. Pomiędzy wspomnianymi zakrętami były wspaniałe sukcesy i chwile radości. Nigdy nie zapomnę wzruszenia, gdy pierwszy raz uświadomiłem sobie, że odczuwam smutek. Tak wiem, to brzmi abstrakcyjnie, ale dla kogoś, kto na każdą nieprzyjemną sytuację reagował agresją, świadome uczucie smutku jest ogromną ulgą. Nagle okazuje się, że nie zawsze muszę walczyć w samoobronie. Że mogę rozmawiać o swoich potrzebach i rozczarowaniach bez krzyku czy obwiniania siebie i innych. Myślę, że większość z nas lubi być rozumianymi. Poczucie bycia rozumianym przez samego siebie, to jedno z piękniejszych uczuć jakie odkryłem dzięki Centrum Psychoterapii Mosty Zamiast Murów. 

Jeżeli masz wrażenie, że nie do końca radzisz sobie ze swoim emocjami, myślami i stoisz przed decyzją, czy skorzystać z pomocy specjalisty — spróbuj. Ja podjąłem to wyzwanie około roku temu i terapia odmieniła jakość mojego życia. Zrozumiałem siebie, zacząłem dostrzegać swoje potrzeby i troski. Życie w zgodzie z samym sobą, jest podwaliną poprawnych relacji z osobami które znajdują się wokół nas. To trochę tak, jak w przypadku pierwszej pomocy — „dobry ratownik, to żywy ratownik”. Należy najpierw dogadać się z samym sobą, aby być w stanie dogadać się z innymi i funkcjonować w świecie na własnych, komfortowych warunkach. Z całego serca polecam Centrum Psychoterapii Mosty Zamiast Murów, a w szczególności terapię z Panią Magdą Leszczyńską, której serdecznie dziękuję za pomoc, zaangażowanie i profesjonalizm na najwyższym poziomie. 

K, mężczyzna, 28 lat 

Nie jestem początkująca, ba, nawet mogłabym siebie nazwać weteranką psychoterapii...

…Wydawać by się mogło, że nie ma już dla mnie ratunku, że już nic nie da się zrobić… jakże się myliłam! Piszę te słowa z wielką satysfakcją. Bo w końcu mogę być szczera sama ze sobą, nie muszę już niczego udawać. Wreszcie mogę wziąć odpowiedzialność za własne myśli, słowa i czyny. Całym sercem i umysłem. Być tu i teraz, nie grzęznąć bez końca w przeszłości. Mierzyć się z tym co niesie życie, będąc sobą, akceptując to jaka jestem. Od siebie nie da się uciec, ale otrzymując odpowiednie narzędzia, można w znacznym stopniu podnieść komfort swojego życia. Ja takie narzędzia dostałam. Wydaje mi się, że trafiłam pod skrzydła Kliniki „Mosty Zamiast Murów” nie bez powodu, że wszyscy ludzie, których spotykamy na naszej drodze, nie pojawiają się przypadkowo. Ja spotkałam Panią Agnieszkę Gurzyńską, z którą razem, krok po kroku przechodziłam przez własny proces terapii indywidualnej. Ogromna wiedza, doświadczenie, konsekwencja, działanie – to były moje pierwsze wrażenia i  spostrzeżenia o Pani Agnieszce i sposobie jej pracy. Pojawiło się poczucie bezpieczeństwa, którego tak bardzo mi brakowało, stopniowe oswajanie lęku, praca nad własnymi, często nieprzyjemnymi emocjami. Indywidualne podejście, niesamowita sprawność i interdycyplinarność P. Agnieszki, pozwoliły mi zrozumieć, że mam wpływ na rzeczywistość w której żyje, że mam w sobie moc sprawczą, że tak naprawdę jestem kreatorem własnego życia, a nie jego niemym uczestnikiem. Zaczęłam sobie ufać i w siebie wierzyć. Psychoterapia to wielowątkowy proces, przepełniony radościami i smutkami, zupełnie jak życie. A ja chcę żyć, teraz wiem że mogę.

Z tego miejsca chciałabym serdecznie polecić to wspaniałe miejsce i cały zespół kliniki „Mosty Zamiast Murów”, a zwłaszcza osobę P. Agnieszki Gurzyńskiej. Sprawiła, że zaczęłam myśleć, czuć i działać, co zaowocowało pozytywnymi zmianami w moim życiu.

Pani Agnieszko – DZIĘKUJĘ ❤️

„Nie wolno Ci się bać, wszystko ma swój czas, ty jesteś początkiem do każdego celu…”

Joanna S.

Decyzję o rozpoczęciu terapii indywidualnej...

…podjąłem ze względu na potrzebę zgłębienia źródła swoich myśli, emocji i wynikających z nich działań. Trwający etap postępujących wielu zmian mojego życia skłonił mnie do poświęcenia czasu, by lepiej zrozumieć siebie. Podczas terapii metodą małych kroków uczyłem się rozpoznawać sygnały wysyłane przez mój umysł i ciało. Przestałem negować istnienie emocji wywołujących lęk i dyskomfort i oceniać je przez kryterium dobre i złe. Zacząłem pytać siebie, jak czuje się z daną myślą i oswajać z tematami dotyczącymi mojego życia, które mniej lub bardziej świadomie ukrywałem przed sobą. Terapia to dla mnie także czas otwierania się na potrzeby innych ludzi, stawianie własnych granic i podchodzenie z empatią na drugiego człowieka. W tym okresie odkryłem swoją niezależność, którą rozumiem jako możliwość stanowienia o własnym życiu.

Dzięki pracy, którą wykonałem, czuje się lepiej we własnej skórze. Realizuje wizję życia zgodną z własnym ja i nie uciekam od wyzwań, jakie stawia przede mną życie.

Pozdrawiam, Kuba

Rok 2019 nie był łaskawy. ..

…w styczniu, pełni nadziei, rozpoczęliśmy z mężem starania o upragnione dziecko. Mieliśmy przygotowany pokój dla maluszka, plany spędzenia świąt Bożego Narodzenia w trójkę. Obiecałam rodzicom że jeszcze w tym roku będą tulić swojego wnuka. Życie jednak boleśnie zweryfikowało nasze plany. Z każdym kolejnym miesiącem czułam się coraz gorzej, straciłam pewność siebie, zwątpiłam w swoją wartość jako kobiety. Wpadłam w depresję, całymi dniami chciałam tylko płakać. Poczułam, że bez pomocy specjalisty nie dam sobie już dłużej rady.

Terapia pozwoliła mi poznać i pokochać siebie od nowa. Dowiedziałam się skąd wynikają moje uczucia i reakcje, dzięki czemu nauczyłam się je kontrolować i kierować myśli na bezpieczne tory. Podczas procesu terapeutycznego odnalazłam źródła swoich lęków i reakcji, co pozwoliło mi zmienić  dysfunkcyjne schematy myślowe na takie, które lepiej mi służą. Zaczęłam kultywować najpierw akceptację, a następnie miłość względem swojego ciała. Porzuciłam nierealne oczekiwania i zaczęłam stawiać sobie realne cele, na których osiągnięcie mam wpływ. Poczułam, że mam kontrolę nad własnym życiem i emocjami, dzięki czemu przestałam obsesyjnie kontrolować drobne, nieistotne rzeczy. Pozwalam sobie na chwile słabości bez wyrzutów sumienia. Energię, którą do tej pory marnowałam na projekcje natrętnych negatywnych myśli, przekierowałam na własny rozwój i działania twórcze. Mam dużo więcej odwagi do podejmowania decyzji, brania odpowiedzialności i wykonywania trudnych zadań. Przestałam porównywać się do innych i nabrałam pewności siebie w nawiązywaniu kontaktów. Przede wszystkim – odzyskałam dawno zagubioną radość z życia i spokój. To wszystko i wiele więcej udało mi się osiągnąć z pomocą Pani Magdy Leszczyńskiej  po zaledwie roku regularnej pracy. Podjęcie terapii było najlepszą inwestycją w siebie jaką mogłam podjąć. 

NIE JESTEŚ SAM_A w swoich życiowych wyzwaniach. 

Skorzystaj z pomocy osób wykwalifikowanych w niesieniu pomocy w nawet skrajnie trudnych przypadkach.
Zapraszamy do kontaktu.

Zespół Centrum Psychoterapii Mosty Zamiast Murów